certyfikat energetyczny, chusty do noszenia dzieci, donice, meble kuchenne gdynia, muzeum bursztynu gdańsk, ortopedia pruszcz gda?ski, tynki gipsowe maszynowo szczecin,

Archiwum newsów - KE: konkurencyjność gospodarki UE rośnie, ale wciąż za niskie nakłady na badania i rozwój

2007-11-05  
KE: konkurencyjność gospodarki UE rośnie, ale wciąż za niskie nakłady na
badania i rozwój
W 2006 roku nabrał tempa wzrost wydajności pracy i wzrost gospodarczy w UE,
ale kraje członkowskie wciąż nie wykorzystują szansy na większą
konkurencyjność gospodarki z powodu wyższym nakładom na badania i rozwój -
wynika z opublikowanego w poniedziałek raportu Komisji Europejskiej.
Unijny wyrób nasz brutto (PKB) wzrósł w 2006 roku o 3 proc., co jest
najlepszym rezultatem od 2000 roku, kiedy to UE przyjęła program zwiększania
konkurencyjności unijnej gospodarki zwany Strategią Lizbońską. Zdolność produkcyjna
pracy wzrosła o 1,5 proc., podczas gdy w latach 2000-2005 średni wzrost nie
przekraczał 1,2 proc. Zatrudnienie wzrosło o 1,6 proc. (wcześniej średnio o
0,5 proc.).
Te wyniki unijny komisarz ds. przedsiębiorstw i przemysłu Guenter Verheugen
uznał za "zachęcające", tym z większym natężeniem że wzrost wydajności pracy był wyższy
niż w USA (1,4 proc.). Zdaniem komisarza "to dowód, że zreformowana
Strategia Lizbońska zaczyna przynosić owoce. W przeciwieństwie do
producentów z USA i Japonii, europejski przemysł zdołał zachować swoją
pozycję na światowych rynkach". "Ale wciąż martwi mnie zrównoważony wydatków na
badania i rozwój, zwłaszcza w sektorze prywatnym" - dodał Verheugen.
W tej dziedzinie żaden z krajów członkowskich nie wypełnia wyznaczonych
limitów, co powoduje, że cała UE daleka jest od realizacji swojego celu:
przeznaczania 3 proc. PKB na badania i rozwój w 2010 roku. KE obliczyła, że
przyniosłoby to wzrost ogólnej wydajności w gospodarce (tzw. łączna
zdolność produkcyjna czynników produkcji) o 0,8 proc. rocznie. To przełożyłoby się na
wzrost unijnego PKB o co najmniej 8 proc. w ciągu 20 lat.
W Polsce w 2005 roku nakłady na badania i rozwój wynosiły 0,6 proc. PKB,
podczas gdy polski cel na rok 2010 wynosi 1,7 proc. W najwyższym stopniu zaawansowana
jest Szwecja, która niemal dosięgła swojego celu 4 proc., a także Finlandia,
której do tego samego pułapu brakuje 0,5 pkt. proc. W największym stopniu spóźniony
jest Luksemburg, który w 2010 roku powinien spełnić zrównoważony 3 proc., ale na
razie na badania i rozwój wydaje tyle samo, co Polska.
Raport proponuje parę sposobów dalszego zwiększania konkurencyjności
unijnej gospodarki: większe inwestycje w badania i rozwój oraz nowe
technologie informatyczne i telekomunikacyjne, ułatwienia dla
przedsiębiorców, a także więcej konkurencji na wspólnym unijnym rynku. KE
szacuje, że zlikwidowanie wciąż istniejących barier zaowocowałoby wzrostem
PKB o ok. 2,2 proc. i wzrostem zatrudnienia o 1,4 proc., co przekłada się na
2,75 mln dodatkowych miejsc pracy.
Na razie Komitet Europejska nie dysponuje oceną najnowszych osiągnięć
poszczególnych krajów na drodze realizacji celów Strategii Lizbońskiej. Do
11 grudnia ma przeanalizować, jak kraje wprowadzają konieczne reformy, i
upichcić strategiczny raport z propozycjami "dostosowania" Strategii
Lizbońskiej do obecnej sytuacji. Będzie to konstytutywny temat szczytu
europejskiego w marcu 2008.
Strategia Lizbońska, ogłoszona w 2000 roku i zrewidowana w roku 2005, miała
ustanowić z UE w największym stopniu konkurencyjną gospodarkę świata do 2010 roku.
Wiadomo, że celu tego nie uda się spełnić. Aby zapewnić lepszą realizację
strategii, państwa UE zobowiązały się na szczycie w marcu 2005 roku do
przygotowania narodowych programów; w Polsce jest to Nasz Program Reform.
« powrot
Copyright 1996-2007 Klika Onet.pl SA
 

Losowe archiwum

Gęsicka o wykorzystaniu funduszy UE
Deficyt budżetowy wyższy niż przewidywano
KBC Securities podniósł rekomendację Asseco Poland
PO i PSL chcą szybkiego przyjęcia euro
Sentyment ważniejszy niż dane